Cenote Dos Ojos
16 lutego, 2026
Laguna Siedmiu Kolorów w Meksyku to rajskie jezioro z wodą o różnych odcieniach. Płycizny mienią się jasnym turkusem. Krystaliczna woda w połączeniu z białym, wapiennym dnem, oświetlona promieniami słońca jest prawie biała. Im głębsza woda, tym turkus staje się ciemniejszy, przechodzi w niebieski. I nagle woda robi się granatowa, prawie czarna – to miejsca, gdzie są podwodne cenoty, z których najgłębsza ma prawie 100 m. Wystarczy, że słońce schowa się za chmury i barwy przybierają niebiesko-szare odcienie. A podczas wschodów i zachodów słońca tafla wody lśni złotem i purpurą.
Laguna Siedmiu Kolorów zwana również Laguną Bacalar jest bardzo długim, 42 kilometrowym, słodkowodnym jeziorem. Jej przezroczyste i ciepłe wody sprawiają, że jest to idealne miejsce na beztroski chillout. Jest to jedno z nielicznych jezior na Półwyspie Jukatan, drugie co do wielkości jezioro słodkowodne w Meksyku. Zasilane jest przez 450 kilometrową, podziemną rzekę, która współtworzy największy na świecie system jaskiń i tuneli wodnych, biegnący równolegle do wybrzeża.
Po jeziorze można poruszać się łodziami motorowymi lub żaglowymi, kajakami lub supami. Najpopularniejsze wycieczki z Bacalar (głównego miasteczka nad laguną) wiodą wzdłuż wybrzeża do cenotów, a następnie zatrzymują się przy wejściu do Kanału Piratów. Tam też znajduje się idealne miejsce do pływania. Kiedyś była w tym miejscu restauracja w kształcie łodzi. Dziś to jedynie rozpadająca się, choć malownicza ruina. Wykupując 2-4 godzinną wycieczkę, w cenie najczęściej wliczony jest poczęstunek z owoców i woda do picia.
Brzegi Laguny Siedmiu Kolorów porośnięte są lasem namorzynowym. Sprawia to, że dostęp do jeziora jest mocno utrudniony. Hoteliki i pensjonaty położone bezpośrednio nad wodą mają mniej lub bardziej zagospodarowaną część rekreacyjną. Można wylegiwać się w cieniu drzew na leżakach lub na pielęgnowanych trawnikach. Jeśli ma się szczęście będą też hamaki zawieszone nad wodą. Obowiązkowy jest drewniany pomost.
Niestety tereny hotelowe są ogrodzone i nie ma do nich wstępu z ulicy. Dla osób zakwaterowanych w głębi lądu, pozostaje długi, drewniany pomost miejski w Bacalar. Wejście na niego jest płatne.
W wielu miejscach na płytkich wodach tuż przy brzegu znajdują się dziwne, porowate kamienie. Są to stromatolity. To warstwowe formacje osadowe, które powstają głównie dzięki mikroorganizmom fotosyntetycznym, takim jak np. sinice. Mikroorganizmy te wytwarzają związki adhezyjne, które spajają piasek i inne materiały skalne, tworząc mineralne „ maty mikrobiologiczne ”. Z kolei maty te narastają warstwa po warstwie, stopniowo rozrastając się z upływem czasu.
Są to jedne z najstarszych form życia na planecie. W Lagunie Bacalar jest największe skupisko żywych stromatolitów słodkowodnych na Ziemi. Powinno się chronić te unikatowe organizmy: nie chodzić po nich i nie zanieczyszczać wód laguny. Niestety z tym jest różnie.
Udało nam się znaleźć tani dom wakacyjny nad samą wodą. Mogliśmy z pomostu podziwiać bajeczne wschody słońca. Pewnego ranka przywitał nas pomarańczowy jegomość, który na starym pniu czekał, aż pierwsze promienie słońca rozgrzeją go. To legwan zielony, który w Meksyku jest pomarańczowy. I jak przystało na zwierzę z Meksyku, ludzi ignorował, dzięki czemu można było się do niego zbliżyć (zdjęcia robione teleobiektywem).
Miasteczko Bacalar jest jednym z Pueblos Mágicos „magicznych miast” z programu Ministerstwa Turystyki Meksyku. Nazwa miejscowości oznacza „wśród trzcin”.
Pierwsze ślady osadnictwa Majów nad Laguną Siedmiu Kolorów pochodzą z początku V wieku. W XV wieku był tu ważny port przeładunkowy w handlu z ludami zamieszkującymi dzisiejsze terytorium Hondurasu. W 1531 roku Hiszpanie założyli w tym miejscu osadę Villa Real, która jednak ze względu na częste ataki Majów została wkrótce opuszczona. Powtórny podbój zakończył się w 1544 roku założeniem osady Salamanca de Bacalar.
W mieście można zwiedzać Fort San Felipe zbudowany w 1733 roku w celu ochrony miasta przed atakami piratów. W forcie znajduje się również Muzeum Historyczne, którego ekspozycja związana jest z historią regionu.
W Bacalar znajduje się kilka sympatycznych restauracji. Ja polecam Mr. Taco. Bacalar ma klimat małej, meksykańskiej miejscowości, gdzie wciąż można znaleźć tradycyjne chaty kryte trzciną lub liśćmi palmowymi. Bardzo ciekawe są liczne graffiti.
Warsaw, Masovian Voivodeship, Poland
.
Meksyk, listopad 2025
Tekst i zdjęcia Ewa Siwiecka
.
Inne wpisy o Meksyku: