Chichen Itza – jeden z 7 cudów świata
25 stycznia, 2026Rezerwat Biosfery Ria Lagartos – kraina krokodyli, flamingów i innych ptaszorów
31 stycznia, 2026
Hit czy kit? Zależy czego się spodziewasz. Chcesz zrobić instagramową fotkę? Las Coloradas jest dla Ciebie. Ale wiele więcej tu nie znajdziesz.
Na północnym skrawku Jukatanu na terenie Rezerwatu Biosfery Rio Lagartos znajdują się saliny do pozyskiwania soli morskiej. W pobliżu miasteczka Las Coloradas laguna przegrodzona jest groblami, tworząc dziesiątki niewielkich zbiorników. Dla turystów najważniejszy jest RÓŻOWY kolor wody.

Różowy kolor jest wynikiem wysokiego stężenia mikroorganizmów halofilnych, czyli małych bakterii rozmnażających się w przesyconym solą środowisku, co powoduje powstawanie pigmentów o czerwonawych odcieniach.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na barwę wody jest słońce. Intensywne promienie słoneczne wydobywają różowy kolor, natomiast ich brak powoduje, że woda staje się ciemno-brunatna.
Ważne jest także, kiedy wybierana była sól ze zbiornika. Tylko po dłuższym czasie wytrącania się soli woda nabiera różowego koloru.
Warzelnie soli stanowi fundamentalną część kultury regionu Río Lagartos. Od najmłodszych lat rodzice uczą swoje dzieci szacunku do kryształów soli, procesu parowania wody i wydobycia. Organizowane są nawet festiwale, aby uczcić produkcję soli, która jest powodem do dumy dla mieszkańców, ponieważ uważana jest za jedną z najczystszych w kraju.
W połowie XX wieku rodzina Roche uprzemysłowiła ten proces, dając początek Industrias Salineras de Yucatán SA de CV, firmie, która podtrzymuje odziedziczone tradycje, ale dostosowuje je do skali przemysłowej.
Dziś Las Coloradas odwiedza ponad 100 000 turystów rocznie.

Produkcja soli w tym regionie sięga czasów prekolumbijskich. Majowie używali jej nie tylko jako pożywienia, ale także jako waluty i środka do konserwacji żywności. Sól wydobywana w Las Coloradas docierała nawet na tereny należące obecnie do Gwatemali. W okresie kolonialnym Hiszpanie docenili zasolenie morza w tym regionie i stworzyli ośrodki produkcji soli, wdrażając nowe techniki i udoskonalając warzelnie soli.

Wejście na teren salin jest możliwy tylko po wykupieniu biletu i w obecności przewodnika. Mi trafiła się meksykańska przewodniczka, a jako, że nie znam tego języka, ograniczyła się jedynie do pilnowania, abym nie weszła do wody.
Tuż za bramą wejściową znajduje się wieża widokowa na saliny. Trasa „zwiedzania” jest bardzo krótka i wiedzie wzdłuż jednego ze zbiorników. Tą samą drogą się wraca.
Po drodze mija się wielkie, plastikowe flamingi, z którymi można zrobić sobie zdjęcie na tle różowej wody. Innym fotogenicznym rekwizytem są fikuśne krzesełka.
W czasie mojej wizyty w salinach Las Coloradas, tylko kilka najbliższych miało różowy kolor. Reszta była brudno-niebieska.
Warsaw, Masovian Voivodeship, 00-901, Poland
.
Meksyk, listopad 2025
Tekst i zdjęcia Ewa Siwiecka
.
Inne wpisy o Meksyku: