Londyn to nie tylko miejsce pracy, lecz bardzo interesujące miasto z wieloma atrakcjami turystycznymi. Mam wrażenie, że jest przez Polaków niedoceniane, a to wielka szkoda. Żeby polubić Londyn wystarczy weekend, żeby go zwiedzić minimum tydzień. Dlatego zapraszam Was na weekendowy spacer po stolicy Anglii.

Londyn – komunikacja.

Do Londynu najprościej dostać się tanimi liniami lotniczymi. Bilet można kupić już od kilkudziesięciu złotych. Ale z lotniska trzeba się dostać do centrum i tu możecie się zdziwić, bo okazuje się, że dojazd jest drogi, bardzo drogi. Koszt szybkiego i wygodnego pociągu to około 20 funtów w jedną stronę. Taniej można pojechać autobusem. Polecam kupowanie biletów dużo wcześniej, poprzez stronę internetową. Najtańsze są autobusy easyBus. Ceny zaczynają się od 1,99 funta. Bilety na ten sam autobus, kupowane w ostatniej chwili lub bezpośrednio na lotnisku mogą być kilkukrotnie wyższe. Wygodne jest, że jeśli są wolne miejsca można wsiąść do wcześniejszego lub późniejszego autobusu. Teoretycznie różnica czasowa powinna wynosić max 1 godzinę, lecz w praktyce nie jest to restrykcyjnie przestrzegane.

Metro.

Najszybszym i najwygodniejszym sposobem poruszania się po Londynie, podczas zwiedzania, jest metro. Istnieje 11 linii, a cała sieć podzielona jest na 9 stref podróży. Niestety ten sposób przemieszczania się także nie jest tani. Pojedynczy bilet w pierwszej strefie  kosztuje 4,90 funta. Jest jednak sposób, żeby przejazdy kosztowały mniej. Należy kupić kartę Oyster – do nabycia za gotówkę lub kartą na każdej stacji metra lub też posiadać zbliżeniową kartę płatniczą. Wówczas jeden przejazd w pierwszej strefie wyniesie tylko 2,40 funta.

Londyn – noclegi.

Niezmiennie od wielu lat korzystam ze strony booking.com, aby znaleźć optymalną ofertę. Każdy oczekuje jakiegoś minimalnego standardu zakwaterowania. Dla jednych będzie to pokój wieloosobowy, ale w centrum, dla drugich osobny pokój z własną  łazienką, dla innych minimum 3 gwiazdki.

Dla mnie ważne jest, aby pokój miał własną łazienkę oraz był położony blisko stacji metra. Gdy już wiem, czego oczekuję, włączam sortowanie po cenie i odrzucam oferty, które nie spełniają moich kryteriów. Hotele bardzo często stosują różnego rodzaju promocje, które warto wykorzystać. Wybraliśmy Clapham South Dudley Hotel, z powodu promocji – cena dwuosobowego pokoju wyniosła 46 funtów, podczas, gdy normalna cena dochodzi nawet do 150 funtów.

Nasz hotel znajdował się w 2 strefie metra, w spokojnej, willowej dzielnicy.

Trasa nad Tamizą.

Byliśmy w Londynie w licznej, 8 osobowej grupie znajomych. Trasę ułożyliśmy tak, aby osoby, które były Anglii po raz pierwszy, zobaczyły maksymalnie dużo a osoby, dla których był to kolejny wyjazd, poznały coś nowego. Pierwszego dnia przebiegała ona wzdłuż Tamizy:

The London Dungeon, Coca-Cola London Eye, National Theatre,  Millennium Bridge, Shakespeare’s Globe, Southwark Cathedral, HMS Belfast, Tower Bridge, Tower of London.

The London Dungeon.

The London Dungeon to interesująca i pouczająca rozrywka dla ludzi w każdym wieku. W niesamowitej scenerii londyńskich lochów przygotowano scenki z historii Londynu. Świetni aktorzy wprowadzają nas w dawny, często mroczny świat. Między innymi możemy:

– Zostać skazani za spiskowanie z Anne Boley i popłynąć prawdziwą łodzią do Tower. Po drodze sam morderczy monarcha Henrya VIII wyda wyrok śmierci.

– Znaleźć się w sali tortur.

– W 1665 roku, gdy Czarna Zaraza jest powszechna, wędrować błotnistym zaułkiem, mijać gnijące ciała ludzkie i biegające szczury.

– W 1666 roku uciec przed wielkim pożarem Londynu.

– Wziąć udział w procesie sądowym.

A wszystko to świetnie zrealizowane, przy użyciu najnowocześniejszej techniki.  Niestety w Dungeon nie można robić zdjęć. Aby przybliżyć Wam klimat panujący wewnątrz, zamieszczam zdjęcie zrobione przy wejściu.

Cena wejścia do Dungeon nie jest tania, bo zaczyna się od 21 funtów przy zakupie standardowego biletu on-line. Moim zdaniem jest to atrakcja warta swojej ceny – szczerze polecam. Więcej informacji oraz zakup biletów tutaj.

Coca-Cola London Eye.

Tej rozrywki nie trzeba nikomu przedstawiać, gdyż wagoniki górujące nad wybrzeżem Tamizy od czasu ich oddania do użytku, czyli od roku 1999, stały się symbolem Londynu. Czy jednak przejażdżka wagonikami warta jest swojej ceny? Oceńcie sami, oglądając zdjęcia.

Najtańszy bilet kupiony on-line to koszt 27 funtów.  Kupując bilet łączony na The London Dungeon i  Coca-Cola London Eye oszczędzamy 8 funtów.

Więcej informacji oraz zakup biletu tutaj.

Food trucki nad Tamizą.

Spacerując bulwarem, mijamy liczne food trucki, w których możemy skosztować typowych angielskich dań. Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście fisch & chips. My skusiliśmy się na szkockie jajka. Bardzo smaczne danie, warte spróbowania. Dla rozgrzewki w ten pochmurny, zimowy dzień, można było kupić kawę lub grzane wino.

Targ staroci.

Miłośnicy starych książek, płyt winylowych i innych bibelotów mogą buszować wśród nadrzecznych straganów. Można tu upolować ciekawe egzemplarze.

Skatepark.

Spacerują wzdłuż Tamizy, jesteśmy zdumieni różnorodnością atrakcji, które widzimy. Jest nawet skatepark. Na dłuższą chwilę zatrzymujemy się, aby podziwiać wyczyny chłopaków na rowerach i deskorolkach.

Londyn

National Theatre.

Nad Tamizą w latach 60-tych wybudowano betonowy budynek Teatru Narodowego. Bardzo trafnie określił jego wygląd książę Karol: „sprytny sposób budowy elektrowni atomowej w środku Londynu bez sprzeciwu nikogo”. W gmachu mieszczą się 3 sceny, na deskach których można oglądać zróżnicowany repertuar, w tym Szekspira,  dramat klasyczny oraz nowe sztuki współczesnych dramaturgów. Przed budynkiem odbywa się bezpłatny, letni festiwal River Stage.

Więcej informacji na temat National Theatre uzyskasz tutaj.

Shakespeare’s Globe.

Nad brzegiem Tamizy w początkach XVII w, czyli w czasach Szekspira, mieścił się teatr Globe. Teatr ten został zrekonstruowany, najwierniej jak potrafiono i oddany do użytku w 1997 roku. Do jego budowy użyto wyłącznie drewna. W środku znajduje się widownia, nad którą nie ma dachu. Bez względu na pogodę, w okresie letnim odbywają się sztuki teatralne, podczas których obowiązuje zakaz otwierania parasoli (nawet jak pada). Przez 18 pierwszych sezonów sztuki były wystawiane wyłącznie przy świetle dziennym, bez użycia mikrofonów i innej nowoczesnej technologii. Obecny dyrektor artystyczny zaczął instalować oświetlenie i sprzęt nagłaśniający.

Więcej informacji na temat Shakespeare’s Globe uzyskasz tutaj.

Londyn – Southwark Cathedral.

Katedra w Southwark jest najstarszym kościołem gotyckim w Londynie. Fragmenty obecnego budynku pochodzą z XIII w, jednak nawa główna została zrekonstruowana w XIXw. W 1905 roku kościołowi nadano rangę katedry. W czasie II wojny światowej cała dzielnic była silnie bombardowana przez Niemców. Uszkodzenia spowodowane odłamkami są do dziś widoczne na zewnątrz budynku.

HMS Belfast.

HMS Belfast jest najważniejszym, ocalałym okrętem wojennym Royal Navy z czasów II wojny światowej. Swoją służbę rozpoczął w 1939 roku, biorąc udział w walce z Niemcami. Po wojnie pełnił służbę na Dalekim Wschodzie. Od 1971 roku stoi w Londynie u brzegu Tamizy i pełni rolę okrętu – muzeum. Spacerując po 9 pokładach,  można przekonać się, jak wyglądało życie na okręcie wojennym.

Więcej informacji oraz zakup biletów tutaj.

Mosty nad Tamizą.

Spacerując nad Tamizą od Dungeon do Tower Bridge, przeszliśmy niecałe 4 km. Na tym odcinku minęliśmy 7 mostów. Każdy z nich jest ciekawy i każdy opowiada inną historię.

W miejscu obecnego London Bridge już w czasach rzymskich, ponad 2 000 lat temu, był pierwszy, drewniany most łączący oba brzegi. Następnie w średniowieczu był budowlą, na której mieściły się sklepy oraz budynki mieszkalne. Obecny udostępniono w latach 70-tych XX w. i jest chyba najbrzydszym z mijanych mostów.

Najmłodszy Millennium Bridge to wiszący most dla pieszych. Pierwsze otwarcie miało miejsce w 2000 roku. Jednak już po 2 dniach został on zamknięty, gdyż wpadał w wibracje przy dużej liczbie spacerujących. Ponowne otwarcie nastąpiło w 2002 roku.

Jednak symbolem Londynu został Tower Bridge. Zbudowany został w stylu wiktoriańskim, aby pasować stylem do zamku Tower. Jest mostem zwodzonym, umożliwiającym przepływ statków oceanicznych. Oddany do użytku w 1894 roku, stał się drugim mostem w Londynie. Uznawany był za arcydzieło ówczesnej inżynierii. Obecna biało-niebieska kolorystyka istnieje od 2010 roku, wcześniej od 1977 most był biało-niebiesko-czerwony, a jeszcze wcześniej beżowy.

Tower of London.

Po przejściu Tower Bridge, udaliśmy się na zwiedzanie zamku Tower. Relacja z wizyty wkrótce, w oddzielnym wpisie.

Londyn – Chinatown.

Nasz spacer nad Tamizą zakończyliśmy na Tower. Następnie metrem pojechaliśmy do chińskiej dzielnicy na obiado-kolację.  Ta część Londynu jest bardzo kolorowa, bardzo zatłoczona i bardzo pachnąca wschodnimi przyprawami.

Ulewny deszcz niespodziewanie zakończył naszą wędrówkę, przemoknięci i zmęczeni wróciliśmy do hotelu.

 

Londyn, styczeń 2019

Tekst: Ewa Siwiecka

Zdjęcia: Ewa i Krzysztof Siwieccy