Pierwszy maja rozpoczął się dla nas pechowo. Kładka w Waniewie przez rozlewiska Narwi okazała się zamknięta. Plan naszej podróży po Podlasiu musiał zostać zmodyfikowany. Postanowiliśmy jechać do Supraśla zobaczyć zachwycającą wystawę ikon. I tu druga skucha, muzeum także było nieczynne. Ale… na szczęście tuż obok znajduje się Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa i choć tego nie planowaliśmy… zwiedziliśmy.

Niepewnie otworzyliśmy drzwi i znaleźliśmy się w przepięknym pomieszczeniu. Wysoka na 3 kondygnacje komnata z pięknie zdobionymi oknami i balkonami oraz misternie wykonanym żyrandolem intryguje: muzeum drukarstwa i takie pomieszczenie? Żeby to wyjaśnić, musimy poznać historię Supraśla, a właściwie jej fragment związany z tym budynkiem.

W 1500 roku prawosławni mnisi sprowadzeni z Kijowa, którym nie spodobał się Gródek, postanowili poszukać spokojnego miejsca, gdzie mogliby założyć klasztor. Spuścili do rzeki Supraśl drewniany krzyż, który miał wskazać im nową siedzibę. Krzyż odnaleziono u stóp wysokiej skarpy, na której obecnie znajduje się muzeum. Skromny  na początku klasztor bardzo szybko rozrósł się, przybywało kolejnych budowli. W połowie XVII wieku wybudowano Pałac Opatów, którego wnętrza ozdobiono w stylu barokowym.

Wkrótce w pałacu zaczęła funkcjonować Oficyna Supraska. W ciągu 100 lat swego istnienia wydała ona wiele tysięcy książek w języku polskim, rosyjskim, cerkiewno-słowiańskim i po łacinie. Były to dzieła zarówno religijne, jak i świeckie.

Zagadka rozwiązana. Pomieszczenie, do którego weszliśmy i tak nam się spodobało, to dawna kaplica w Pałacu Opatów. Druga sala, pełniła funkcję refektarza, czyli jadalni.  Tutaj, od 2014 r. swoje miejsce  znalazło Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa.

Podczas zwiedzania zostajemy zaskoczeni po raz drugi. Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa to nie kolejne nudne miejsce, gdzie dyskretnie ziewamy i udajemy, że z zainteresowaniem czytamy napisy na tabliczkach. Tutaj osobiście doświadczamy całego procesu powstawania książki. A wszystko zaczyna się od…

zrobienia kartki papieru. Myślicie, że to nic trudnego? Najpierw trzeba przygotować pulpę, z której powstanie pojedyncza kartka. Obecnie papier produkuje się z celulozy, lecz wcześniej robiło się go ze szmat. Dobrze przeczytaliście ZE SZMAT. Pierwsi wpadli na ten pomysł Chińczycy na początku naszej ery, do Europy dotarł on 1000 lat później.

Przewodnik wkłada ręce do gęstej zawiesiny, to właśnie jest pulpa. Nakłada ją na filc, wyciska prasą i to, co przed chwilą było bezkształtną breją, zamienia się w kartkę papieru, którą oczywiście trzeba wysuszyć. Po sali rozchodzi się specyficzny zapach, który nadaje klimat całemu procesowi.

Przechodzimy do kolejnych eksponatów zgromadzonych w muzeum. Aby zadrukować białą kartkę papieru należy z czcionek złożyć słowo i kolejne, aż powstanie zdanie, później drugie i trzecie i … Tak mozolnie powstaje wzór jednej karty książki. Następnie na złożone litery nakładamy farbę drukarską przy pomocy stempla lub wałka. Przewodnik dokładnie pokazuje ten proces. Bierze jedną kartkę papieru i przy pomocy prasy odbija ułożony wcześniej wzór.

Maszyny drukarskie, które powstawały w późniejszych okresach, były udoskonalane, aby proces druku mógł odbywać się szybciej. Wprowadzono automatyczne podawanie papieru. Bardzo oryginalnie wygląda urządzenie, do którego  doczepiono dziecięcy rowerek. Najmłodsi goście w muzeum mogą za pomocą siły własnych nóg, wprowadzić maszynę w ruch.

Po wydrukowaniu, książkę należny oprawić w drewniane okładki, które z kolei były pokrywane ozdobną skórą. Proces ten jest dokładnie pokazany przez przewodnika.

Na zakończenie wizyty każdy może samodzielnie wydrukować swoją własną zakładkę do książki. Jest to oryginalna pamiątka z Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa.

Zwiedzanie muzeum z przewodnikiem zajmuje około 40 minut. Przez ten czas przenosimy się w przeszłość, ożywiamy dziwne machiny i krok po kroku przyczyniamy do powstania książki.

Więcej informacji o muzeum możecie uzyskać tutaj.

Ceny biletów:

– normalny: 15 zł

– ulgowy (uczniowie, studenci): 9 zł

– ze zniżką (emeryci, renciści): 12 zł

 – warsztaty muzealne : +6 zł (dopłata do właściwego biletu) – czerpanie papieru, druk na drewnianej prasie Gutenberga, tłoczenie pamiątkowej zakładki do książki – TE WARSZTATY WYKUPCIE KONIECZNIE!

– warsztaty linorytnicze: 20 zł – wykonanie i wydrukowanie własnego linorytu

 

Supraśl, maj 2019

Tekst i zdjęcia: Ewa Siwiecka