Czy stoję w korku, czy sprawnie posuwam się Aleją „Solidarności” w kierunku Wisły , zawsze spoglądam na mur, zza którego wystają stare, ceglane budynki z pięknymi oknami zakończonymi łukami. Ale to smutny widok, gdyż budynki z roku na rok są w coraz gorszym stanie. Okna powybijane, dachy zapadnięte, tynk odpada. To straszą pozostałości Stalowni Praskiej, jednej z najważniejszych fabryk XIX wiecznej Warszawy, choć wówczas nie była to jeszcze Warszawa. Widok ten zawsze pobudzał  moją wyobraźnię, tym bardziej, że przez wiele lat teren należał do wojska i był niedostępny dla zwiedzających. Kilka lat temu coś zaczęło się zmieniać. Wojsko opuściło teren, rozpoczęły się prace budowlane, które latem 2018 zdecydowanie przyspieszyły.

Kiedy dowiedziałam się, że organizowane jest zwiedzanie Stalowni Praskiej, a przewodnikiem będzie Zbigniew Rekuć, specjalista z zakresu podziemnej architektury obronnej, postanowiłam, że muszę wziąć w nim udział. Niestety, nie tylko ja wpadłam na ten pomysł, wszystkie bilety były wyprzedane. Wpisałam się na listę rezerwową i przypominałam organizatorom o swojej chęci dołączenia do grupy. Udało się! Dzień przed wycieczką otrzymałam telefon, że zwolniło się miejsce i mogę przyjeżdżać.

Obecnie teren dawnej fabryki to jeden wielki plac budowy. Obok nowoczesnego budynku stoją zabytkowe hale a wokoło pracują dźwigi wznoszące kolejne bloki.

Stalownia Praska

Stalownia Praska.

Dla rozwoju Nowej Pragi lata 60-te XIX wieku były decydujące. W 1862 oddano do użytku Kolej Warszawsko-Petersburską a w 1864 Most Kierbedzia. Dla Ksawerego Konopackiego te dwa fakty oznaczały możliwość wzbogacenia się. Już wcześniej zakupił duży teren, który podzielił na mniejsze parcele i rozpoczął proces budowy domów i kamienic czynszowych.

Jednocześnie Rosja postanowiła rozwijać swoją sieć kolei. Władze rosyjskie złożyły zamówienie w warszawskiej fabryce Lilpop, Rau i Loewenstein  na 500 wagonów oraz dużą ilość  szyn stalowych. Właściciele fabryki zdawali sobie sprawę, że tak duże zamówienie nie może być zrealizowane w ówczesnych zakładach, dlatego postanowili zbudować Stalownię Praską, blisko Dworca Petersburskiego. W 1879 roku, w nowej lokalizacji rozpoczęto produkcję szyn kolejowych. Zatrudnienie w stalowni znalazło 800 robotników, a w późniejszym okresie nawet 1100. Wpłynęło to na dynamiczny rozwój Nowej Pragi, gdzie budowane były kolejne kamienice czynszowe. Jedna z najważniejszych ulic dzielnicy od lat 90-tych XIX wieku nosi nazwę Stalowej.

W 1888 roku wprowadzono bardzo wysokie cła na produkty sprowadzane z zagranicy. Stalownię przeniesiono w głąb Rosji, wywożąc wyposażenie fabryki. Stalownia Praska została przejęta przez wojsko rosyjskie, które utworzyło tu warsztaty artyleryjskie.

Zbrojownia nr 2.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości budynki przejęło Wojsko Polskie. W 1920 otworzono Zbrojownię nr 2, w której remontowano sprzęt wojskowy, a następnie rozpoczęto produkcję części do dział artyleryjskich i karabinów oraz wiele innych elementów wojskowego wyposażenia. Powstała prototypownia z podziemnym laboratorium i strzelnicą. Wykonano tu m.in. prototypy karabinu przeciwpancernego 35 UR. Praska zbrojownia w okresie międzywojennym należała do największych w Polsce wojskowych zakładów remontowych.

Po II wojnie światowej teren ten pozostał w rękach wojska polskiego.

Zbrojownia nr 2 Warszawa

W 1911 roku Agencja Mienia Wojskowego sprzedała teren Uczelni Warszawskiej im. Marii Skłodowskiej-Curie. Ze względu na historyczny charakter obiektu i związany z nim nadzór stołecznego konserwatora zabytków, nowy nabywca otrzymał 50% bonifikaty, czyli zapłacił niecałe 22 mln złotych.

Zabytkowe obiekty w tym najcenniejsza hala główna, która jest klasycznym przykładem architektury przemysłowej z II połowy XIX wieku zostały wydzierżawione prywatnym przedsiębiorcom. Mieszczą się w nich głownie magazyny, choć próbują również zaistnieć bardziej ambitne projekty. Jednym z nich jest SZWEDZKA.COM, która organizuje eventy, studniówki lub wesela. Dzięki działaniom tych firm, budynki nie podlegają dewastacji, choć ich charakter w niczym nie przypomina pierwotnej funkcji.

Niestety, niektóre budynki nie znalazły dzierżawców i popadają w ruinę. Po pożarze, nie został odbudowany budynek dawnej elektrowni – zdjęcie poniżej, przedstawiające białą budowlę z ciekawym graffiti.  Podobnie jest  z  częścią budynków, przy TESCO. Nawet te, będące w lepszym stanie, mają powybijane szyby, mury pękają, a obluzowane cegły w każdej chwili grożą wypadnięciem. Obecny właściciel, czyli Uczelnia Warszawskia im. Marii Skłodowskiej-Curie słabo wywiązuje się z obowiązków nałożonych przez konserwatora.

Podziemny świat dawnej fabryki.

Obecnie Praska Stalownia, to nazwa osiedla mieszkaniowego, które powstaje na terenie dawnej fabryki. Docelowo ma tu powstać 6 budynków z parkingami podziemnymi. I tu dochodzimy do największej tragedii zabytkowego kompleksu. Nasz przewodnik Zbigniew Rekuć, osobiście prowadził prace inwentaryzacyjne podziemnych tuneli i korytarzy. Stalownia Praska posiadała podziemny system doprowadzający węgiel do pieców, a następnie parę i inne media do głównych budynków fabryki. W czasie istnienia Zbrojowni nr 2, największe korytarze przekształcono w podziemne strzelnice. Charakter tuneli zmieniał się w zależności od potrzeb naziemnych budowli.

Dzięki Zbigniewowi Rekuciowi  tunele zostały wpisane do rejestru zabytków. Niestety, prace budowlane spowodowały zasypanie części wejść do podziemnych pomieszczeń. Czy budowanie podziemnych parkingów (jeden już istnieje) nie spowoduje zniszczenia zabytkowych przejść? Co na to konserwator?

Pan Zbigniew postuluje, aby z dawnych strzelnic oraz części korytarzy utworzyć atrakcję turystyczną, może małe muzeum i ocalić podziemny świat fabryki przed zapomnieniem. Na chwilę obecną brak jest zainteresowania ze strony obecnego właściciela terenu jak również instytucji powołanych do ochrony zabytków i kultury.

Czy za kilka, kilkanaście lat ślady po Stalowni Praskiej i Zbrojowni nr 2 przestaną istnieć? Czy stracimy kolejny kawałek naszej historii?

Na zakończenie pokażę Wam zdjęcie historycznych, rosyjskich szyn kolejowych, którymi jeździły pociągi tuż obok fabryki. Rozstaw tych szyn jest większy niż obecnie używane w Polsce, a zgodny z rosyjskimi normami.  Tor ten można zobaczyć na chodniku przy ulicy Stalowej w pobliżu zajezdni autobusowej.

Warszawa, marzec 2019

Tekst: Ewa Siwiecka

Zdjęcia: Ewa Siwiecka