W widłach Wisły i Narwi stoi monumentalna, przyciągająca wzrok budowla. Szczególnie dobrze widać ją z tarasu widokowego Twierdzy Modlin, leżącej po drugiej stronie Narwi. Czym był ten gigantyczny budynek z czerwonej cegły, o strzelistych, zakończonych łukami oknach i ozdobnej bramie? Pałacem? Szlachecką rezydencją? Otóż nie. Był to po prostu spichlerz zbożowy.

Ruiny spichlerza leżą na obszarze miasta Nowy Dwór Mazowiecki, na terenie prywatnym,  więc legalnie oglądać je można wyłącznie z drugiego brzegu lub z łodzi czy kajaka. Dla miłośników urbexu jest jeszcze bardzo wygodna droga, biegnąca wzdłuż ogrodzenia terenu wojskowego. I oczywiście nikogo nie namawiam do tej kontrowersyjnej formy zwiedzania, ani nie będę dyskutowała nad założeniami urbexu. Zachęcam jednak do obejrzenia zdjęć i poznania ciekawej historii budynku, tym bardziej, że  być może są to ostatnie miesiące, gdy spichlerz można zobaczyć w tej postaci.

Spichlerz Twierdzy Modlin.

Bank Polski zlecił znanemu architektowi Janowi Jakubowi Gaya, zaprojektowanie spichlerza zbożowego. Gigantyczna, długa na 165 m budowla została wybudowana w latach 1838–1844. Pierwotnie, w latach 1844-1852 była magazynem zboża. Spichlerz oprócz zadań magazynowych mógł pełnić także funkcje obronne, gdyż na pierwszej kondygnacji zaopatrzony został w otwory przystosowane do prowadzenia ognia artyleryjskiego, a także ognia z broni palnej.

Spichlerz jest budowlą neorenesansową, czterokondygnacyjną od zewnątrz, wewnątrz posiadał sześć kondygnacji. Grubość murów w części parterowej wynosi aż 180 cm.

Od strony południowej, od lądu, budynek posiadał tylko jeden portal umieszczony centralnie. Obecnie portal z powodu braku skrzydła zachodniego, znajduje się na końcu budynku. Jego bogate zdobienia przywodzą na myśl ozdobne bramy pałacowe a dobrze zachowane szczegóły wzbudzają podziw.

Północna krawędź spichlerza dochodziła do Narwi. Z tej strony budowla posiadała trzy otwarte portale. Portal środkowy, największy wyposażony był w urządzenia dźwigowe, ze schodami dochodzącymi do samego lustra wody. 

Spichlerz Twierdzy Modlin.

W 1853 r. budynek został kupiony przez ówczesne, carskie władze wojskowe i przeznaczony na magazyn twierdzy Modlin. Podczas I wojny św. po wycofaniu się wojsk carskich, spichlerz służył żołnierzom pruskim. W dwudziestoleciu międzywojennym przejęło go wojsko polskie. Był siedzibą Komendy Portu Wojennego Modlin, a potem Centralnej i Głównej Składnicy Marynarki Wojennej. Podczas ofensywy wojsk niemieckich na modlińską twierdzę budynek został zbombardowany w 1939. Jednak jego grube mury ocalały i w takim stanie dotrwały do końca wojny.

Po wojnie obiekt został przejęty przez Wojsko Polskie. Przystąpiono do rozbiórki spichlerza. Zachodnie skrzydło przestało istnieć a odzyskany budulec został wykorzystany do odbudowy m.in. Warszawy. Proceder został zatrzymany po interwencji  prof. Jan Zachwatowicza, naczelnego architekta odbudowującego Warszawę. Przejęcie ruiny przez miasto Nowy Dwór Mazowiecki nie poprawiło sytuacji. Następowała dewastacja, w której szczególne miejsce odegrali lokalni złomiarze. Aż dziwne, że można jeszcze oglądać zabytkowe zawiasy, uchwyty cumownicze i inne metalowe elementy.

Na szczególną uwagę zasługują oryginalne maszkarony. Skojarzenia z pałacem są tak duże, że Andrzej Wajda zdecydował się, aby spichlerz zagrał rolę zamku Horeszków w ekranizacji poematu Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz”.

Chodząc po ruinach spichlerza nie mogłam oprzeć się porównaniu z ruinami zamku Krzyżtopór. Widzicie podobieństwa?

Spichlerz Twierdzy Modlin. Plany na przyszłość.

W 2010 roku ruina spichlerza została sprzedana przez miasto Nowy Dwór Mazowiecki lokalnemu deweloperowi, który miał plany odbudowania rozebranego zachodniego skrzydła w formie nowoczesnej i stworzenia w nim pięciogwiazdkowego hotelu z centrum konferencyjnym i przystanią. Jednocześnie wschodnie skrzydło miało zostać odrestaurowane. Projekt nowej inwestycji został przygotowany przez firmę S.A.M.I. ARCHITEKCI Sp. z o.o. i możecie go zobaczyć tutaj.

Przez 10 lat jedynie przeprowadzono pobieżne prace uporządkowania terenu wokół spichlerza. Wycięto krzaki, poprowadzono drogę dojazdową (prywatną). Czy doczekamy się szybkiej rewitalizacji tak niezwykłego obiektu, jakim jest spichlerz? Wierzę, że tak.

Za ruinami znajduje się ścieżka prowadząca na cypelek oddzielający wody Wisły i Narwi. Jest to dogodne miejsce do obserwacji zachodów słońca. Inne pory dnia również mogą być ciekawe. Smutne jest, że na brzegu poniewierają się fragmenty ozdobnej fasady spichlerza.

Piękne są też wschody słońca obserwowane z Twierdzy Modlin.

Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Kampinoski Park Narodowy. Ludzie odchodzą, domy zostają.

Ruiny kościoła w Jałówce, czyli zawiłe losy ziemi jałowej.

Święty Graal jest na Warmii. Dokładna lokalizacja: zamek w Bezławkach.

Wolskie Rotundy i wystawa Danuty Karsten „Stałość w ulotności”

Nowy Dwór Mazowiecki, październik 2020 r.

Tekst i zdjęcia Ewa Siwiecka.