
Bacalar – Laguna Siedmiu Kolorów
1 marca, 2026
Plan podróży – południowy Meksyk i informacje praktyczne
29 marca, 2026Niech Was nie zmylą piękne hotele nad Morzem Karaibskim. Prawdziwy Meksyk jest zupełnie inny. Biedny. Zmagający się z wieloma problemami, o których piszą światowe media. Jednak Meksykanie to pogodni, życzliwi ludzie, niekoniecznie pragnący ukraść nam nerki. Nieturystyczny Meksyk jest widoczny, gdy tylko zjedziemy z głównych dróg i oddalimy od kurortów.
Chaty z kamieni i gliny, pokryte strzechą możemy zobaczyć nie tylko jako odtworzone chaty Majów na terenie stanowiska archeologicznego Chichen Itza, ale także w wioskach rozrzuconych po Jukatanie. Większość z nich jest już niezamieszkała lub służy jako komórki. Jednak widzieliśmy wiele domów, ciągle dających schronienie najbiedniejszym Meksykanom.
Domy w małych miejscowościach są już najczęściej murowane. Jednak ich standard pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie niewdzięczne jest mieszkanie w budynkach położonych wzdłuż dróg na terenach górzystych. Domki znajdują się 3-4 m od drogi, tuż za nimi strome urwisko. Brak podwórka sprawia, że mieszkające tam dzieci bawią się w bezpośredniej bliskości drogi, a często na niej.
Budynki bardzo często są nieotynkowane. Posiadające tynk nie wyglądają dużo lepiej, są brudne z odpadająca farbą. Charakterystyczna jest plątanina kabli eklektycznych biegnąca od słupów do domów.
Dla turystów, którzy znaleźli się w małej wiosce czy miasteczku problemem może okazać się zaopatrzenie w podstawowe produkty spożywcze. Małe, lokalne sklepiki oferują zazwyczaj tylko napoje gazowane i chipsy. Dopiero większe miasto daje szansę na znalezienie supermarketu i „normalne” zakupy.
Podczas naszego pobytu stołowaliśmy się w punktach gastronomicznych o różnym poziomie. Nie zabrakło też posiłków w lokalnych garkuchniach, gotujących na lokalne potrzeby. Większość serwowanych dań była bardzo tłusta.
Na półwyspie Jukatan spotykaliśmy dużo psów. Często były one wygłodzone, zaniedbane, być może bezpańskie. Jednak zawsze zachowywały się bardzo pokojowo. Nie szczekały, jakby starały się być niewidzialne. Turyści w restauracji to dla nich szansa na posiłek, bo trudno nie podzielić się z tymi biedakami. Meksykanie nie odczuwali takiej potrzeby, gdyż nie widzieliśmy, aby kiedykolwiek dokarmiali psiaki.

Częstym obrazkiem był krowy pasące się na poboczu drogi. Na podmokłych pastwiskach Jukatanu w pobliżu bydła spotkać można czaple. Ptaki czekały na owady i gady wypłaszane przez duże przeżuwacze.
Nieturystyczne odcinki wybrzeża nad Zatoką Meksykańską są równie piękne jak turystyczne plaże.

















