Głównym celem tegorocznego wyjazdu było dotarcie do najdzikszych i najpiękniejszych zakątków Szkocji, leżących na północnym wybrzeżu. Tutaj przebiega trasa widokowa zwana North Coast 500. Wytyczono ją w 2015, ma długość 516 mil i tworzy pętlę po północnej części Szkocji. I jak przystało na trasę widokową dostarczyła nam ona niezapomnianych wrażeń.

Duża część drogi ma szerokość jednego samochodu. Liczne zatoczki umożliwiają mijanie samochodów jadących z naprzeciwka. Jednak mniej wprawni kierowcy mogą czuć dyskomfort, zwłaszcza, że w Szkocji obowiązuje ruch lewostronny. Ale do odważnych świat należy. Tylko nie zagapcie się na przepiękne krajobrazy.

W drodze do…

Ponieważ przylecieliśmy z Polski do Glasgow, to do Drogi 500 mieliśmy prawie 400 km. Zawadziliśmy o Jezioro Awe i dość przypadkowo trafiliśmy na urokliwą drogę B8074, biegnącą wzdłuż rzeki. Rzeka przeciska się pomiędzy kamieniami i tworzy malownicze kaskady. Później przejeżdżaliśmy przez Glen Coe, uważaną za jedną z najpiękniejszych dolin w Szkocji.

Wrzosowiska

Połowa sierpnia to czas kwitnienia wrzosów. Całe połacie tych kwiatów pokrywały wzgórza. Jednak pochmurna pogoda, na jaka trafiliśmy, sprawiała, że w oddali wrzosowiska przybierały kolor brunatny.

Wrzosy wyrastały na skalnych urwiskach i na skraju dróg. Były wszechobecne. Ale miały też zagorzałych wrogów – owce. Tam, gdzie pasły się zwierzęta nie było fioletowych kwiatów. Stawały się one częścią owczego jadłospisu.

Wydaje się nam, że wrzosy to naturalne środowisko roślinne Szkocji. Jednak tak nie jest. Pierwotnie rejon ten porośnięty był lasem, który został wycięty przez człowieka. Odkryte tereny zostały zajęte przez wrzosy. Aby ten stan utrzymać średnio co 10 lat wypalane są fragmenty wrzosowisk. Powoduje to pozbycie się młodych drzew, które wyparłyby wrzosy oraz umożliwia odrodzenie się wrzosowych krzewinek. Zwolennicy tego typu postępowania ścierają się z entuzjastami odbudowy pierwotnych ekosystemów. Co roku w Szkocji sadzone są nowe lasy, co powoduje systematyczne powiększanie się obszarów zalesionych kosztem wrzosowisk.

North Coast 500 – Kylesku Bridge

Położony na zwężeniu pomiędzy fiordem a jeziorem, na Drodze 500 znajduje się Most Kylesku. Jego nowoczesna, prosta forma dobrze współgra z surowym otoczeniem.

North Coast 500 – Durness Beach

Przy miejscowości Durness znajdziecie piękną, piaszczystą plażę. Z wody i z piasku wystają poszarpane skały, które nadają dzikości krajobrazowi. To wspaniałe miejsce na odpoczynek podczas podróży.

W czasie naszego pobytu na plaży, niebo wyjątkowo rozpogodziło się, pokazując słoneczne oblicze Szkocji.

North Coast 500 – Smoo Cave

Niedaleko Durness znajduje się ciekawa jaskinia Smoo. Powstała ona poprzez erozyjną działalność podziemnego strumienia oraz morza. Już samo wejście do jaskini przypomina Park Jurajski i nerwowo rozglądamy się, czy nie czai się gdzieś drapieżny dinozaur.

Jaskinię można zwiedzać tylko płynąc pontonem. My do jaskini dotarliśmy zbyt późno i była ona już zamknięta. Wewnątrz jaskini znajduje się piękny wodospad.

North Coast 500 – Dunnet Beach

Znacznie dalej na wschód leży plaża Dunnet – szeroka i piaszczysta. Tym razem pogoda wróciła do standardu – gruba pierzyna szarych chmur wisiała nad morzem.

North Coast 500 – Duncansby Stacks

Na północno-wschodnim krańcu Szkocji można odnaleźć niezwykłe formacje skalne w kształcie stożków. Dwa stożki wynurzają się z morskich odmętów, zaś trzeci nadal pozostaje połączony z lądem. Zbudowane są z czerwonego piaskowca, którego wiek szacuje się na 400 milionów lat. Erozyjna działalność morza uformowała stożki około 6 tys. lat temu.

Formacje skalne w połączeniu ze stromym klifem tworzą unikatowy krajobraz. Warto zapuścić się na ten kraniec wyspy, aby odbyć spacer i delektować się widokami. W skalnych szczelinach licznie gnieżdżą się ptaki.

Krowy i owce

Nieodłącznym elementem szkockiego krajobrazu są owce i krowy rasy highland. Te ostatnie w odróżnieniu od polskich przeżuwaczek, gdy widziały człowieka, unosiły głowy do góry i ciekawie się przyglądały. Dzięki temu stawały się świetnymi modelkami dla fotografów.

W drodze powrotnej – miasteczko Buckie

Wracając, zatrzymaliśmy się na nocleg w Buckie. To niewielki miasteczko zachwyciło nas spójną architekturą. Domy, kościoły i inne obiekty zbudowane są z kamienia, nadając osadzie charakterystyczny wygląd.

W ciągu całego tygodnia podróży, tylko w Buckie trafiliśmy na piękny zachód słońca.

Szkocja, sierpień 2023

Tekst i zdjęcia Ewa Siwiecka

 

Inne wpisy o Szkocji:

Zamki w Szkocji – wybór baaardzo subiektywny

Wyspa Skye, czyli Szkocja w pigułce

Dean Village – malownicza dzielnica Edynburga

Szkocja. Jak zorganizować idealną podróż?