Uwaga! Nie jedźcie do Jordanii. Ten kraj kradnie ludzkie serca. Skradł moje, skradnie i Wasze. Zostańcie w domu, bo tam będziecie  bezpieczni.

Jeśli jednak podejmiecie wyzwanie i dotrzecie do Jordanii, ta przywita Was zachwycającą, dziką przyrodą i cudnymi widokami. Odkryje swoją historię, liczoną w tysiącach lat. Jej mieszkańcy, jak kolorowe, rozśpiewane ptaki umilą wasz pobyt. Wam pozostanie otwierać usta z zachwytu i zdziwienia.

Ponieważ wpis jest wyjątkowo długi, poniżej jest spis treści, abyście łatwiej mogli znaleźć interesujące Was informacje o Jordańskim Królestwie Haszymidzkim, bo tak brzmi oficjalna nazwa Jordanii.

1. Bezpieczeństwo.

2. Kiedy jechać?

3. Jordania – jak się dostać?

4. Jordania – wiza.

5. Jorania – transport.

6. Jordania – waluta.

7. Jordania – karty SIM.

8. Gniazdka elektryczne.

9. Jordania – noclegi.

10. Jordania – bilety wstępu.

11. Jordania – ceny.

12. Jak się ubrać?

13. Zdrowie i ubezpieczenie.

14. Gotowy plan podróży na 7 dni.

15. Koszty 7 dniowego pobytu.

16. Kilka słów o Ammanie.

17. Lasy Królewskie

 

1. Bezpieczeństwo.

Jordania jest krajem, który postawił na turystykę, dlatego bardzo dba, aby turyści czuli się bezpiecznie. Podróżując, nie odczuwa się żadnego zagrożenia. Liczne kontrole na drogach, dokonywane przez służby mundurowe, mają na celu wyeliminowanie potencjalnych niebezpieczeństw. Przy wejściu do centrów handlowych lub urzędów możemy się spotkać z rewizją torebek oraz zainstalowaniem bramek wykrywających metale. Jednak żyjemy w czasach, gdzie ataki terrorystyczne zdarzają się w najmniej spodziewanych miejscach, a prawdopodobieństwo ich wystąpienia na Bliskim Wschodzie na pewno jest większe niż w Europie. Warto więc przed wyjazdem sprawdzić aktualną sytuację polityczna w tym rejonie. MSZ zaleca, aby nie podróżować blisko granicy z Syrią, gdzie mieszczą się obozy uchodźców.

Jeśli chodzi o kradzieże, to Beduini posiadają swój kodeks honorowy, który zabrania zabierania cudzej własności. Często pozostawiają oni swoje stragany niestrzeżone, gdyż nie przychodzi im do głowy, że ktoś mógłby zabrać ich dobytek. Gorzej sprawy się mają w dużych miastach, zwłaszcza w Ammanie. Ludzie, którzy wyrwali się z tradycyjnego środowiska, mniej dbają o przyjęte normy. Dlatego warto uważać na kieszonkowców, w tym na dzieci kręcące się w okolicach centrum stolicy.

To właśnie dzieci były sprawcami jedynej sytuacji, gdy poczuliśmy się bezradni i zagrożeni. Jadąc przez wioski ulokowane przy Drodze Królewskiej, mijaliśmy grupkę kilkuletnich chłopców. Jeden z nich zdjął z nogi buta i z całej siły rzucił nim w samochód. Dzieci biegły za samochodem, wykrzykiwały i wymachiwały rękami. Poczuliśmy się jak intruzi. Podobne sytuacje, w których dzieci rzucały w samochody kamieniami, były opisywane przez innych podróżnych.

Był to incydent, który nie wpłynął na nasze spostrzeganie Jordańczyków, jako ludzi miłych i uczynnych.

Podróżując po Jordanii warto pamiętać, że jest to kraj głównie muzułmański i kobiety nie powinny zbytnio eksponować swego ciała. Dotyczy to przede wszystkich miejsc mniej turystycznych. Samotna kobieta może być narażona na zaczepki mężczyzn. Nie jest to groźne, ale na pewno nieprzyjemne.

2. Kiedy jechać?

Jordania najpiękniejsza jest wiosną, gdy po porze deszczowej liście robią się intensywnie zielone i kwitną kwiaty. Temperatura jest przyjemna, można się wygrzewać na plaży i kąpać w Morzu Czerwonym. Jednak jest to szczyt sezonu i ceny szybują w górę. Uciążliwa może być też duża liczba turystów.

W lato temperatury są tak wysokie, że odbierają przyjemność zwiedzania. Do Morza Martwego wchodzi się jak do zupy.

Zimą jest mniej turystów, średnia temperatura w dzień waha się w zależności od regionu od 10 do 20 stopni C. Nocą spada do kilku stopni. Może nawet padać śnieg. Zima jest okresem, w którym padają deszcze i to one są największym problemem. Mogą powodować powodzie, szczególnie niebezpieczne w kanionach. Zdarza się, że Petra zostaje wtedy zamknięta.

W związku z powyższym jesień wydaje się być optymalna i choć nie zobaczymy kwitnących kwiatów na pustyni, nasze konto nie zacznie świecić pustkami, a tłumy turystów nie odbiorą nam przyjemności zwiedzania.

Planując swój pobyt, należy pamiętać, że jedna z głównych atrakcji – kanioning w Wadi Mujib – jest dostępna tylko od 1 kwietnia do końca października.

3. Jordania – jak się dostać?

Od 2018 roku w każdy poniedziałek i piątek z Warszawy i Krakowa do Ammanu latają tanie linie lotnicze Ryanair. Bilety na przelot można kupić za 200-300 zł, choć udaje się kupić taniej. Oczywiście bywają też dużo droższe, jeśli zależy nam na konkretnym terminie. Należy pamiętać, że w cenie biletu jest tylko bagaż podręczny o wymiarach 40 cm x 20 cm x 25 cm.

Innym rozwiązaniem są loty Ryanair do Ejlatu w Izraelu. I tutaj mamy już więcej połączeń z rożnych miast na terenie Polski. Ejlat leży tuż przy granicy z Jordanią, więc bez problemu można planować podróż właśnie przez Izrael.

4. Jordania – wiza.

Nad zakupem wizy jordańskiej należy się chwilę zastanowić, gdyż mamy 4 warianty do wyboru:

 1. Zakup 30 dniowej wizy na lotnisku w cenie 40 JD.

 2. Zakup Jordan Pass, który zawiera wizę oraz wstęp do Petry oraz 39 innych atrakcji turystycznych na terenie Jordanii.  Listę atrakcji oraz pozostałe informacje o Jordan Pass znajdziecie na stronie: Jordan Pass Na tej stronie możecie również dokonać zakupu. Po uiszczeniu opłaty, od razu na e-maila dostajecie dokument, który najlepiej wydrukować (w Petrze i Wadi Rum jest on stemplowany).

Cena Jordan Pass uzależniona jest od czasu, jaki chcecie spędzić w Petrze.

70 JD – jeden dzień w Petrze

75 JD – dwa dni w Petrze

80 JD – trzy dni w Petrze

Należy pamiętać, że wiza jest zawarta w Jordan Pass, jedynie, gdy okres pobytu na terenie Jordanii wynosi minimum 3 noce (4 dni).

Jeśli planujemy wizytę w Petrze (bilety w cenie 50 JD, 55 JD, 60 JD, jeśli jesteśmy na terenie Jordanii dłużej niż 1 dzień), wówczas kupienie Jordan Pass jest bardzo opłacalne.

3. Jeżeli w ciągu 48 godzin od przylotu dotrze się do Akaby, wówczas wiza jest bezpłatna. Procedura jej uzyskania jest mało popularna i trochę niejasna, ale niektórzy nasi rodacy przeszli przez nią, więc okazuje się, że można. Należy na lotnisku powiedzieć, że jedzie się do Akaby. Dobrze jest pokazać rezerwację hotelu na potwierdzenie. W paszporcie uzyskuje się pieczątkę – wizę. Następnie należy w Akabie udać się do Aqaba Special Economic Zone – budynku agencji rządowej, gdzie otrzymuje się ostemplowane potwierdzenie pobytu w Akabie. Trzeba pamiętać, że w Joranii w piątki i soboty urzędy są zamknięte, więc nic nie załatwimy. Otrzymany kwit powinno się pokazać przy opuszczaniu kraju, ale w większości wypadków urzędnicy o niego nie pytają.

Opcja wydaje się bardzo kusząca, lecz jeśli oprócz Petry planujemy zwiedzać inne jordańskie atrakcje, może się okazać, że cena biletów jest wyższa niż cena Jordan Pass, więc zdobywanie bezpłatnej wizy jest niepotrzebne.

4. Przylatując do Ejlatu i przekraczając granicę w Akabie, wiza automatycznie jest bezpłatna. Należy jednak zapłacić opłatę wyjazdową z Izraela w cenie 105 NIS.

5. Jorania – transport.

Poruszając się po Joranii możemy robić to na 5 róznych sposobów:

1. Łapać autostop – opcja bezpłatna, lecz na pewno nie dla wszystkich.

2. Jeździć autobusami – pomiędzy większymi miastami kursują regularne linie np. JETT (Jordan Express Travel & Tourism) oraz prywatne minibusy, które odjeżdżają, gdy się zapełnią. Przykładowy koszt przejazdu Amman-Petra linią JETT wynosi 18 JD.

3. Wynająć samochód – dla mnie opcja optymalna i moja ulubiona. Wynajęliśmy samochód na lotnisku z firmy Hertz. Cena za 7 dni to 750 zł, ponieważ było nas troje wyszło 250 zł na osobę. Alternatywą dla międzynarodowych sieci są wypożyczalnie lokalne, które najczęściej pobierają dużo mniejszą kaucję. Należy jednak korzystać tylko ze sprawdzonych firm, gdyż znane są przypadki problemu ze zwrotem kaucji. Aby móc prowadzić samochód należy posiadać międzynarodowe prawo jazdy, choć przy pobytach krótkotrwałych akceptowane jest również polskie prawo jazdy. Jeśli posiadamy polskie prawo jazdy, przed wypożyczeniem samochodu trzeba zapoznać się z warunkami ubezpieczenia, czy w przypadku wypadku będzie przysługiwało odszkodowanie. Nie ma żadnych przeciwwskazań do prowadzenia auta przez kobiety.

Kierowcy w Jordanii zachowują się nieco odmiennie, niż w Polsce. Nagminne jest trąbienie, zajeżdżanie drogi a nawet jazda pod prąd. Na większości dróg ruch jest niewielki, jednak w Ammanie mniej wprawni kierowcy mogą mieć problem. Warto pamiętać o progach zwalniających, które montowane są nawet na autostradach, a nie zawsze są oznaczone.

4. Jeździć taksówkami – orientacyjny koszt przejazdu Amman – Petra to 110 JD. Ceny oczywiście podlegają negocjacjom.

5. Używać aplikacji Uber lub Careem.

6. Wynająć samochód z kierowcą na cały okres pobytu w Jordanii. Opcja ta jest najbardziej komfortowa, lecz oczywiście najdroższa. Na FB w grupie „Jordania Polska grupa entuzjastów Królestwa Haszymidzkiego” znajdziecie namiary na sprawdzonych kierowców.

6. Waluta.

Dinar jordański jest oficjalną walutą Jordanii. Jeden dinar dzieli się na 100 piastrów. W Polsce dość trudno kupić dinary, dlatego najbardziej opłacalny jest zakup dolarów amerykańskich. Jeśli są  one nowe, niezniszczone, można je wymienić w kantorze lub banku.

W Jordanii, w każdym większym mieście można znaleźć bankomaty. Należy bardzo uważać, gdyż prowizja za wypłatę może się wahać od 0 do kilkunastu JD. Zawsze przed pobraniem pieniędzy, warto sprawdzić wysokość prowizji.

W bardziej renomowanych hotelach i restauracjach można płacić kartami. Niestety, nie wszędzie jest to możliwe. Bardzo się zdziwiliśmy, gdy musieliśmy płacić za hotele gotówką, mimo iż na stronie booking.com była informacja, że honorowane są karty.

7. Jordania – karty SIM.

Na lotnisku w Ammanie i oczywiście w innych miejscach też, można kupić kartę SIM, która zapewni nam kontakt ze światem za rozsądną cenę. Za cenę kilkunastu JD mamy różne pakiety z sieci ORANGE lub ZAIN. Korzystniejszy cenowo jest zakup karty ZAIN. W czasie naszej podroży korzystaliśmy z karty Orange i praktycznie na całym terenie kraju był zasięg. Spotkani po drodze rodacy narzekali na swoją z Zain, z powodu częstego braku zasięgu.

8. Gniazdka elektryczne.

W Jordanii w gniazdkach elektrycznych jest napięci 230 V, jednak kształt gniazdek jest bardzo różny. Pasują do nich wtyczki elektryczne: typ Btyp Ctyp C-2typ Dtyp Ftyp Gtyp J. Możemy mieć szczęście i przez cały pobyt natrafiać na gniazdka, takie jak w Polsce, lepiej jednak zaopatrzyć się w przejściówki. Najczęściej przydają się wtyczki brytyjskie z 3 bolcami.

9. Noclegi.

W miejscach turystycznych Jordania ma dobrze rozwiniętą bazę noclegową. Ceny w pokojach bez łazienek rozpoczynają się od 25 zł za osobę. 2 osobowy pokój z łazienką to koszt 120-140 zł w najskromniejszych hotelach.  Za pokój w najbardziej luksusowych 5 gwiazdkowych hotelach trzeba zapłacić ponad 1000 zł.

Zatrzymując się w tanich hotelach należy liczyć się, że ich standard może odbiegać od naszych oczekiwań. Możemy spotkać się z niedopraną pościelą, rozwalającym się prysznicem lub niemiłym zapachem w łazience (brak jest syfonów, które zatrzymują brzydkie zapachy z kanalizacji).

Bardzo ciekawą opcją, którą gorąco polecam, jest nocleg w beduińskim namiocie. Standard namiotów jest zróżnicowany, poczynając od takich, które oferują spanie na materacach, a kończąc na namiotach z klimatyzacją, podgrzewaną podłogą oraz własną łazienką. Ceny wahają się od 55 zł do ponad 1000 zł za dwuosobowy namiot.

W Jordanii brak jest typowych kempingów, gdzie można rozbić własny namiot i skorzystać z zaplecza sanitarnego. Postawienie namiotu na dziko jest możliwe i sprawdzone przez wielu naszych rodaków.

Przy rezerwacji sprawdza się booking.com. Wszystkie nasze noclegi były rezerwowane przez tę stronę i nigdy nie wystąpiły żadne problemy, może poza jednym, że chciano od nas gotówkę, gdy na stronie była informacja o płatności kartą.

10. Jordania – bilety wstępu.

Jak wcześniej pisałam, najwygodniej jest posiadać Jordan Pass, która upoważnia do zwiedzania większości atrakcji w Jordanii. Na stronie Jordan Tourism Board znajdziecie aktualne ceny do poszczególnych zabytków i muzeów, które wynoszą od 1 JD do 10 JD . Droższe mogą być wyjściówki na tereny parków np. Mujib Biosphere Reserve – Malaqi Trail kosztuje 44 JD. Cena wejścia do Petry to koszt od 50 do 90 JD.   http://international.visitjordan.com/generalinformation/justthefacts/entrancefees.aspx

Na tej samej stronie znajdują się godziny otwarcia obiektów:   http://international.visitjordan.com/generalinformation/justthefacts/businesshours.aspx

11. Jordania – ceny.

1 JD = 5,48 zł (kurs zakupu z 28.02.2019)

Ceny podane w sklepie lub restauracji nie zawsze zawierają podatki, więc ich faktyczna cena może być wyższa.

Oto kilka przykładów:

1 l benzyny – 0,95 JD

1 l oleju napędowego – 0,56 JD

papierosy – 2-3 JD

litr mleka- 0,9- 1,1 JD

1,5 litra wody mineralnej – 0,30-0,40 JD

kilogram jabłek- 1-1,3 JD

puszka coca-coli- 0,50 JD

baton Snikers – 0,35 JD

jednodaniowy obiad w restauracji + napój – 10-15 JD

kebab lub shaorma kupowana w lokalnym barze – 3-5 JD

O cenach hoteli pisałam wcześniej.

12. Jak się ubrać?

Jordania jest krajem muzułmańskim, w którym kobieta nie powinna eksponować swojego ciała. Z szacunku do innej kultury najlepiej jest nosić długie spodnie lub sukienki zakrywające nogi. Ramiona i dekolt także powinny być zakryte. W miejscach typowo turystycznych widzimy pewne rozluźnienie norm tekstylnych. Chcąc opalać się w bikini, należy wybierać plaże hotelowe, gdyż na publicznych możemy wzbudzać niezdrową sensację.

Podróżując po Jordanii warto ubierać się na cebulkę z powodu dużych różnic temperatur. Noce na pustyni są chłodne, w dzień robi się gorąco. Nad Morzem Martwym i Czerwonym jest zwykle kilkanaście stopni cieplej, niż na terenach położonych wyżej.

13. Zdrowie i ubezpieczenie.

Jadąc do Jordanii należy bezwzględnie wykupić dodatkowe ubezpieczenie kosztów leczenia. Koszt wizyty lekarskiej to 10-30 JD.

Nie ma obowiązkowych szczepień lekarskich, jednak zaleca się szczepienia przeciwko żółtaczce, durowi brzusznemu i tężcowi.

W Jordanii występuje inna flora bakteryjna, więc możliwa jest „klątwa faraona”. Wyjeżdżając poza Europę zawsze zabieram ze sobą probiotyki i profilaktycznie przyjmuję przez cały okres pobytu. Zawsze działa. Zaleca się spożywanie jedynie przegotowanej wody lub wody butelkowanej oraz dokładne mycie owoców.

14. Gotowy plan podróży na 7 dni.

Przedstawiam wam gotowy, przetestowany plan tygodniowej podróży po Jordanii, zrealizowany wynajętym na lotnisku samochodem. Jak na 7 dni, to „wycisnęliśmy” maksymalnie dużo. Jedynie pierwszego dnia polecam wybrać plażowanie nad Morzem Martwym, lub gdy jest chłodno, gorące źródła Hammamat Ma’in. Na pobyt w obu miejscach jest trochę za mało czasu.  Pozostała część trasy jest do zrealizowana „na luzie”.

Amman Governorate, Jordania

Azraq, Jordania

Al-Badiyah Hwy, Jordania

Al-Baydha, Jordania

Wadi Rum Village, Jordania

Aqaba Governorate, Jordania

Akaba, Jordania

Wadi Musa, Jordania

Jordania

Wadi Musa, Jordania

Al-Karak, Jordania

Madaba Governorate, Jordania

Kings Hwy., Jordania

Ma'in, Jordania

Góra Nebo, Jordania

Madaba, Jordania

15, Amman, Jordania

Dżarasz, Jordania

Amman, Jordania

Dzień 0

Przylot na lotnisko w Ammanie (wieczór) – nocleg w Madabie.

Dzień 1

Madaba, zwiedzanie cerkwi św. Jerzego z mapą mozaikową – Góra Nebo – Morze Martwe – Gorące źródła Hammamat Ma’in – nocleg w Al-Karak.

Dzień 2

Zwiedzanie zamku Kerak – przejazd w okolice Wadi Musa, spacer po Małej Petrze.

Dzień 3

Całodzienne zwiedzanie Petry – przejazd nad Morze Czerwone.

Dzień 4

Relaks nad Morzem Czerwonym, spacery, plażowanie, nurkowanie – wieczorem zwiedzanie Akaby.

Dzień 5

Przejazd na pustynię Wadi Rum, całodzienna wycieczka samochodem terenowym po pustyni, beduińska kolacja, nocleg w obozie.

Dzień 6

Przejazd drogą Al-Badiyah do Al-Azraq, zwiedzanie zamków pustynnych: Al-Azrak i Al-Charana – przyjazd do Ammanu, wieczorne zwiedzanie stolicy.

Dzień 7

Wycieczka do Dżaraszu, zwiedzanie ruin starożytnego, rzymskiego miasta – przejazd na lotnisko w Ammanie.

15. Koszty 7 dniowego pobytu.

Oto szczegółowy koszt naszego pobytu w Jordanii, liczony na 1 osobę. Byliśmy we troje, więc koszt samochodu i pokoi rozłożył się na 3. Ceny zostały przeliczone na złotówki wg. kursu z listopada 2018.

Przelot Warszawa-Amman – 270 zł

ubezpieczenie – 89 zł

wypożyczenie samochodu – 250 zł

paliwo na 1300 przejechanych przez nas kilometrów – 160 zł

Jordan Pass –   380 zł

bilet wstępu do cerkwi św. Jerzego – 5,40 zł

Moab Land Hotel w Madabie ze śniadaniem – 53 zł

Cairwan Holel w Al-Karak – 48 zł (fatalny, nie polecam)

Anbat Midtown Hotel w Wadi Musa ze śniadaniem – 57 zł

Darna Divers Village przy South Beach koło Akaby ze śniadaniem – 155 zł za dwie noce

Wadi Rum Quiet Villlage ze śniadaniem – 57 zł

7 Boys Hotel w Ammanie ze śniadaniem – 71 zł

obiady w restauracjach oraz napoje i przekąski w ciągu dnia – 580 zł

Wycieczka samochodem terenowym po Wadi Rum – 66 zł

RAZEM: 2241,40 zł

dla chętnych nurkowanie – 190 zł

16. Kilka słów o Ammanie.

Amman nie zasłużył u mnie na osobny wpis, może dlatego, że zatrzymaliśmy się tu na krótko. I mimo, że nie znajdziemy w nim zapierających dech w piersiach zabytków, ani urokliwych uliczek, to obraz Jordanii bez wielomilionowej stolicy byłby niepełny.

Okolice Ammanu były zamieszkałe już od 9000 lat. Archeolodzy odkryli tu pozostałości osad neolitycznych oraz z epoki brązu. Amman jest wspominany w Starym Testamencie jako stolica Ammonitów. Miasto przechodziło kolejno w ręce Asyryjczyków, Babilończyków i Persów. W III w. p.n.e miasto zostało odbudowane przez Egipcjan i nazwane Filadelfią. Następnie weszło w skład cesarstwa rzymskiego i było jednym z miast Dekapolis. W tym okresie nastąpił rozkwit miasta, zbudowano cytadelę i amfiteatr, których pozostałości możemy oglądać do dziś. W 1921 Amman został stolicą Emiratu Transjordanii, zaś w 1946 roku stolicą niepodległej Jordanii.

Najciekawsi w Ammanie są ludzie, którzy tworzą te ponad 4 milionowe miasto.  Stolica rozrasta się w imponującym tempie ściągając do siebie zarówno koczujących Beduinów, jak i palestyńskich uchodźców. Tutaj miesza się bieda z bogactwem. Skromne, klockowate domy ulokowane na ammańskich wzgórzach spoglądają na wyrastające w centrum szklane wieżowce. Wystarczy zrobić spacer po jednej z galerii handlowych, aby dostrzec kolosalną różnicę pomiędzy Beduinami, których spotykaliśmy w Perze i Wadi  Rum lub mieszkańcami miejscowości leżących wzdłuż Drogi Królewskiej a ammańskimi Jordańczykami. Nowoczesne, zachodnie trendy widać na każdym kroku: modnie ostrzyżeni chłopcy z komórkami w dłoni spoglądają na dziewczyny, które eksponują gołe ramiona i brzuchy. Przy wejściu do galerii wszyscy przechodzą skrupulatną kontrolę, aby pobyt w niej był bezpieczny.

Zatrzymaliśmy się w hotelu, przy jednej z głównych ulic King Hussein Street. Gdy w czwartkowy wieczór wjeżdżaliśmy do miasta, panował olbrzymi ruch na ulicach. Chodniki były zastawione przeróżnymi towarami, które Jordańczycy w pośpiechu kupowali przed piątkowym dniem wolnym. Jakież było nasze zdziwienie, gdy następnego dnia rano chodniki były puste, a ulicami leniwie posuwały się pojedyncze samochody.

Nasz hotel, całkiem przyzwoity, pokazał nam swoją drugą twarz. Zdjęcia poniżej pokazują jak wygląda tył budynku, parking oraz dojście do niego. Zupełne przeciwieństwo luksusu, który widzieliśmy wieczorem w galerii i na pasażu.

17. Lasy Królewskie

Jordańczycy uwielbiają biwaki i grille. Dzień wolny od pracy wykorzystują na wyjście z domu w gronie rodziny.  W Ammanie zapełniają się wówczas wszystkie parki i inne tereny zielone.

W drodze na lotnisko zatrzymaliśmy się w Lasach Królewskich, leżących na południe od stolicy. Lasy Królewskie brzmi dumnie, a tak naprawdę jest to wąski pas drzew. Mimo niewielkich rozmiarów lasek przyciąga rzesze Jordańczyków. Posilając się przed podróżą mieliśmy możliwość obserwacji ich sposobu wypoczynku.

Więcej informacji na temat Jordanii możesz uzyskać w innych, moich wpisach:

Madaba – powitanie z Jordanią.

Morze Martwe – najstarsze SPA na świecie broni się przed turystami.

Wyprawy krzyżowe, prześladowania innowierców i zamek Kerak.

Petra w Jordanii – jeden z 7 cudów świata.

Mała Petra i Źródło Mojżesza, czyli okolice Wadi Musa.

Morze Czerwone w Jordanii.

Wadi Rum – bajeczna kraina Beduinów w Toyotach.

Tam, gdzie nic nie ma i nikt nie jeździ, czyli droga Al-Badiyah.

Jordania – zamki pustynne al-Azrak i al-Charana.

Dżarasz – ruiny starożytnego miasta rzymskiego.

 

Jordania, listopad 2019

Tekst: Ewa Siwiecka

Zdjęcia: Ewa i Mariusz Siwieccy