Ludzie tym różnią się od zwierząt, że posiadają wyobraźnię. Patrząc na to co jest, mogą zobaczyć to co było. Udając się do Tykocina, popatrzmy na niego oczami wyobraźni. Zobaczmy Barbarę Radziwiłłównę przechadzającą się z królem po tykocińskim zamku. Ujrzyjmy żydowskie dzieci biegające wśród straganów, gdzie ich rodzice handlują wszelkim dobrem, aby utrzymać swoje rodziny. Przypatrzmy się jak Jan Klemens Branicki pilnuje budowy nowego kościoła oraz domów przy rynku. Tylko wówczas Tykocin nie będzie niewielkim miasteczkiem, przystankiem w drodze na Podlasie a stanie się ważny dla zrozumienia historii regionu.

 

Tykocin – krótka historia miasta.

W miejscu przeprawy przez Narew, na szlaku handlowym już w XI w. powstał gród kasztelański. Ulokowany był nieco na południe od obecnego miasta.

Nazwa Tykocin pojawia się w dokumentach historycznych dopiero na początku XV w. W 1425 r. uzyskuje prawa miejskie. I w tym samym  roku przechodzi  w ręce litewskiego rodu Gasztołdów, przynależąc do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Od XVI w. w mieście licznie zaczynają osiedlać się Żydzi.

Po śmierci ostatniego przedstawiciela rodu Gasztołdów, Tykocin podlega królowi Zygmuntowi Staremu. Wówczas ma miejsce jeden z najsławniejszych romansów na polskim dworze królewskim. Wdowa po Gasztołdzie, wszystkim znana Barbara Radziwiłłówna, związuje się z królem Zygmuntem Augustem. Po śmierci pierwszej żony króla, August potajemnie poślubia Barbarę. Od tej pory zamek w Tykocinie zyskuje na znaczeniu.

Rozkwit Tykocina kończy się wraz z wojną ze Szwecją. W zamian za zasługi podczas Potopu Szwedzkiego, król ofiaruje miasto Stefanowi Czarnieckiemu. Poprzez małżeństwo córki Czarnieckiego, Tykocin przechodzi w ręce Branickich, którzy dbają o jego odbudowę i rozwój.

W czasie zaborów Tykocin znalazł się początkowo pod władzą Prus, później w granicach Księstwa Warszawskiego a następnie Królestwa Polskiego.

Po II wojnie światowej z powodu zniszczeń utracił prawa miejskie, które odzyskał w roku 1993.

 

Tykocin – zamek.

Niektórzy mówią, ze to nie zamek lecz podróbka. I trochę mają racji, gdyż budowla została zrekonstruowana na fundamentach XVI wiecznego zamku królewskiego Króla Polski i Wielkiego Księcia Litwy – Zygmunta Augusta. W 2002 roku wmurowano kamień węgielny pod budowę nowego obiektu na miejscu dawnego zamku, według projektu architekt Agnieszki Dudy z Białegostoku. Prace trwają cały czas, rekonstruowana jest baszta Biała i część skrzydła północnego.

W 1433 r. wojewoda tykociński postawił na miejscu drewnianej warowni zamek, który został następnie rozbudowany w poł. XVI w. przez króla Zygmunta II Augusta. Za jego panowania zamek stanowił rezydencję królewską z arsenałem koronnym, skarbcem i biblioteką. Ciekawostką jest, że trumna ze zmumifikowanym ciałem Zygmunta Augusta przez ponad rok przebywała na zamku w Tykocinie. Czekała, aż szlachta wybierze nowego króla. Słynne arrasy wawelskie pierwotnie ozdabiały i ocieplały zamek w Tykocinie. Zabrano je na ceremonię pogrzebową króla do Krakowa, skąd nigdy już nie wróciły.

Najstarsze i najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczpospolitej Order Orła Białego zostało ustanowione na zamku w 1705 roku.

W XVIII w. pożar zniszczył zamek, który nie został odbudowany, aż do XXI w. Budowla mieści obecnie Muzeum z wieżą widokową, restaurację oraz pokoje gościnne.

W związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją związaną z epidemią Covid-19, proszę o sprawdzenie dostępności hotelu, restauracji oraz możliwości zwiedzenia muzeum tutaj.

W podziemiach zamku mieści się malutkie muzeum. Moją grupę oprowadzała rewelacyjna przewodniczka. Opowiadał tak realistycznie i z takim zaangażowaniem, że ani przez chwilę nie nudziłam się.

Zbiory nie są duże, ale w Sali Szklanej można podziwiać odtworzony jeden z największych pieców kaflowych w przedrozbiorowej Rzeczypospolitej.

Ciekawa jest również wieża więzienna – najwyższy punkt widokowy w okolicy, z którego można oglądać życie zamkowych bocianów. A nie tak łatwo jest przecież zajrzeć do bocianiego gniazda.

Tykocin – Żydzi i ich synagogi.

Ważną rolę w rozwoju Tykocina odgrywali Żydzi, którzy cieszyli się licznymi wolnościami i byli kołem zamachowym lokalnej gospodarki.  Kahał żydowski, założony tu w 1522 r., należał do największych i najbardziej znaczących w dawnej Polsce. Gmina żydowska w 1642 r. w miejscu starej, drewnianej bożnicy wybudowała okazałą synagogę, którą możemy podziwiać do dziś. Mimo zniszczeń w czasie II wojny św. oraz w okresie PRL została wyremontowana i obecnie jest siedzibą Oddziału Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Przywrócono wygląd głównej sali modlitewnej z okresu międzywojennego, kiedy modliły się w tej synagodze rzesze wiernych.

W wieży synagogi urządzono niewielką wystawę poświęconą kulturze i obrządkom żydowskim. Nie brak obrazów i przedmiotów codziennego użytku, które obrazują życie Żydów w Tykocinie.

W bliski sąsiedztwie Wielkiej Synagogi  znajduje się Mała Synagoga, zwana Domem Talmudycznym. Została wybudowana pod koniec XVIII w. w stylu barokowym. Niemal doszczętnie zniszczona podczas II wojny światowej została wyremontowana w latach 70. XX w. Pierwotnie budynek mieścił szkołę religijną i stanowił dom talmudyczny. Dziś znajdują się tu bogate zbiory judaiców, a w podziemiach restauracja „Tejsza”, w której można spróbować smaków kuchni żydowskiej i regionalnej.

Miejscowy, żydowski cmentarz istnieje od początków historii Żydów w Tykocinie, a więc od 1522 r. Jest jednym z najstarszych zachowanych cmentarzy żydowskich w Polsce. Znajduje się kilkaset metrów od synagogi, przy drodze prowadzącej do Pentowa i Kiermus. Niestety zachowało się na nim bardzo mało macew (kamieni nagrobnych).

Tykocin – rynek i Kościół p.w. Trójcy Świętej.

Od początku istnienia Tykocina funkcjonował też miejski rynek. Jego obecny wygląd pochodzi z XVIII w. Środek głównego placu zdobi dwumetrowy pomnik Stefana Czarnieckiego. Jest to drugi, najstarszy po kolumnie Zygmunta, pomnik świecki w Polsce.

Jan Klemens Branicki, jeden z największych polskich magnatów XVIII w. miał olbrzymi wpływ na ówczesny wygląd miasta. Zainicjował budowę wielu obiektów, w tym Kościoła p.w. Świętej Trójcy. Niezwykły jest wygląd zewnętrzny świątyni. Dwie wieże połączone z korpusem kościoła łukami i arkadami w kształcie półkolistych skrzydeł inspirowane były ówczesnymi rezydencjami magnackimi regionu. Barokowe wnętrze kościoła składa się z trzech naw, ściany są ozdobione polichromią, zaś ołtarz główny pięknie pozłacany. Kościół posiada również zabytkowe, rokokowe organy, pochodzące z okresu pierwszych lat budowy świątyni.

Tykocin i jego drewniana zabudowa.

Klemens Branicki zaprojektował rynek tykociński na wzór francuski. To jego pomysłem było, aby wzdłuż dłuższego  boku rynku ulokowane zostały drewniane domki typu dworkowego nawiązujące do polskiej tradycji. Niektóre z nich stoją do dziś, tworząc unikatową w skali Europy zabudowę.

W jednym z domów, pod nr 10 mieści się niewielkie muzeum oraz ma swoją siedzibę fundacja „Centrum Badań nad Historią i Kulturą Małych Miast”. Warto do niego wstąpić, aby zobaczyć jak dawniej budowane były domy i jakie pamiątki zostały po mieszkających w nich ludziach.

Przy sąsiadujących z rynkiem ulicach również możemy natknąć się na drewnianą zabudowę. Spacerując brukowanymi uliczkami, mimowolnie wypatrujemy małych dzieci żydowskich, które powinny radośnie bawić się na podwórkach. Nie bawią się. Zdecydowana większość tykocińskich Żydów nie przeżyła II wojny św.

Tykocin – Alumnat.

Mało kto wie, co to jest alumnat. A Wy wiecie? Alumnat to przytułek i szpital dla żołnierzy weteranów.

Przytułek w Tykocinie przeznaczony dla żołnierzy inwalidów założył marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego, starosta tykociński, Krzysztof Wiesiołowski. Wzniesiony został w latach 1633–1647.  Dawał schronienie 12 pensjonariuszom.

Jest to jedyna taka budowla w Polsce zachowana do dziś i jedna z najstarszych w Europie. Obecnie znajduje się w niej hotel i restauracja. Alumnat zagrał w serii filmów Jacka Bromskiego pt. „U Pana Boga…”.

Tykocin leży na trasie podlaskiego szlaku bocianiego, biegnącego od Białowieskiego Parku Narodowego przez Biebrzański Park Narodowy do Narwiańskiego Parku Narodowego. Może być świetnym miejsce noclegowym na wyprawy do okolicznych parków.

[mappress mapid=”113″]

 

Pozostałe wpisy z Podlasia:

Skansen w Białymstoku, czyli Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie

Supraśl. Co warto zobaczyć? Najważniejsze atrakcje.

Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa w Supraślu

Kruszyniany i Bohoniki, czyli Tatarzy są wśród nas.

Skit w Odrynkach, czyli jak wygląda pustelnia XXI wieku

Ruiny kościoła w Jałówce, czyli zawiłe losy ziemi jałowej.

Podlaskie krajobrazy w obiektywie fotografa

Podlasie Południowe, czyli historia dwóch wiatraków i kilku chałup.

 

Tykocin, 2019-2020

Teks i zdjęcia Ewa Siwiecka